Blog

A na nosie ma okulary w modnych oprawkach. Znał ar

Jakiejś wskazówki, wsparcia. I wdzięczny jest za radę, może być nawet taka z automatu - przekonywali młodsi. Dla księdza Ostrowskiego maszyna jest zapowiedzią tego, co może nas czekać już niedługo - duchowości wspomaganej techniką. Kapłan zapewnia, że w gruncie rzeczy jest konserwatystą - choć mówi jak rasowy publicysta, a na nosie ma okulary w modnych oprawkach. Znał artystkę wcześniej, poznali się na szwajcarskiej uczelni, on odbywał tam studia doktoranckie, ona była na stypendium. Ba! Służył nawet swą konsultacją w momencie powstania instalacji. W rozmowie z reporterką "Gazety" dowodził: - Widziałem puste kościoły na Zachodzie i wiem, do czego może doprowadzić zbyt liberalne podejście do kwestii wiary. Ale w tej maszynie nie ma nic skandalicznego. Nic, co kłóciło by się z nauką Kościoła. Tak, stwarza ona możliwość isania swoich grzechów, ale to przecież jeszcze żadna spowiedź. Coś takiego jak spowiedź online zwyczajnie nie

Polecane strony