Blog

Ale cztery lata później dotarł do tej samej fazy z

Z PSV Eindhoven zdobywając 21 lat temu jedyny w historii klubu Puchar Europy. Z czasem został specjalistą od misji specjalnych z drużynami narodowymi. Może jeszcze nie na mundialu we Francji, gdy Brazylia zatrzymała "Pomarańczowych" w półfinale dzięki rzutom karnym. Wtedy mógł poczuć, że los odmówił mu przychylności, ale cztery lata później dotarł do tej samej fazy z Koreą, i świat piłki zaczynał uznawać jego cudowną rękę. Ja nabrałem wtedy do Hiddinka niechęci. Wszystkie sędziowskie szwindle wspierające gospodarzy Holender zbywał cynicznym wzruszeniem ramion. Zamiast przemilczeć, lub spuścić oczy w zawstydzeniu, on z podniesionym czołem ironizował z poczucia krzywdy Włochów i Hiszpanów. Może jednak lepiej zna świat futbolu, bo za cztery lata sędziowie skrzywdzili prowadzoną przez niego Australię. Być może kto inny byłby dziś mistrzem świata, gdyby arbiter 1/8 finału nie podyktował jedenastki dla Italii po nieistniejącym faulu w 95.

Polecane strony