Blog

Atrakcję turystyczną. Mimo padającego w piątek des

Dwunasta, gdyż chciałem wysłuchać lokalnego hejnału z Dzwonnicy Trzeciego Tysiąclecia przy kościele św. Anny. Już nazwa wieży przypomina, że my, w stolicy patrzymy w przyszłość, a nie w przeszłość. Campanilla to świeżej daty, ma ledwie kilka lat, ale od razu wyglądała na pradawną. Wilanowski hejnał stanowi dużą atrakcję turystyczną. Mimo padającego w piątek deszczu pod wieżę na rowerze przybyła Marjolein van Oosterbosh z czteroletnim synem Thomasem, który też już pedałuje. - Jestem tu ze dwa razy w tygodniu, bo mój syn to uwielbia - czeka na dzwony, ale najbardziej ceni sobie hejnał na trąbkę - mówi pani van Oosterbosh z Holandii. Jest godz. 12. Dzwony zaczynają bić. Holenderka bierze syna pod ręce. Buja nim w rytm kołysania się dzwonów. Radość. - Ale czy na pewno dziś też będzie trąbka? - dopytuje Thomas. - Będzie - uspokaja matka i pyta, co to za hejnał. Wyjaśniam, że powstał z okazji 325. rocznicy Odsieczy Wiedeńskiej,

Polecane strony