Blog

Bólu. Nieważne. Co tu Matka bedzie wypisywać, jak

Gdy Matka wyjrzy za moment z ręcznikiem na głowie - z pokojów dochodzi świst miarowego oddechu. Matka ryczy, Potwory siadają, albo cześciej starszy siada, a młodszy zaczyna piłować. Matki uszy rano są szczególnie wuczulone na pewne częstotliwości i Potworek siłą genów strzeliwuje się idealnie przekraczając matkowy próg bólu. Nieważne. Co tu Matka bedzie wypisywać, jak od lat wszystko wygląda tak samo, rano latają pióra i tak dalej. Nie o tym być miało. Bo rano droga jest każda sekunda i jak się nie wyjedzie o 7.25, to stoi się potem w korkach na każdym kroku. A Potwory zapominają wziąć wodę, a to kanapki na stole zostają, tran grzechocze na talerzyku, Janeczka wraca na górę po jakiś gadżet, bez którego zejdzie śmiertelnie natychmiast, a zapominanie worków z kapciami to już norma. Nie tyle Potwora co Potworka. Ten zapomni kiedyś o własnej duszy! - Gdzie masz kapcie? - spytała kiedyś Matka, kiedy Potwory wkrochmaliły się do samochodu po

Polecane strony