Blog

Czterech przywódców antyrządowych demonstracji w a

Ich głowami helikopterów.Po szturmie przywódcy "czerwonych koszul" postanowili zakończyć protest i oddać się w ręce policji. - Przepraszam wasz wszystkich, ale nie chcemy kolejnych strat. Też jestem załamany. Poddamy się - oświadczył jeden z nich oficjalnie odwołując protesty.Kilka minut później telewizja pokazała czterech przywódców antyrządowych demonstracji w areszcie. Rzecznik armii w oświadczeniu telewizyjnym poinformował, że obóz demonstrantów jest pod kontrolą żołnierzy i armia wstrzymała operację.W chwili, gdy liderzy "czerwonych koszul" poddawali się, w obozie eksplodowały trzy granaty, ciężko raniąc dwóch żołnierzy i zagranicznego dziennikarza.Po informacji o szturmie na obóz demonstrantów w Bangkoku zamieszki wybuchły również w miastach Udon Thani i Khon Keon na północnym wschodzie Tajlandii. Demonstranci zaatakowali tam budynki władz miejskich i podpalili je.Czego chcą "czerwone koszule"Ostatnia fala walk między

Polecane strony