Blog

I na parę godzin zapadłem się w gorący piasek pols

Srebrzystoszare tafle głębokich i zimnych jezior. Przez chwilę, podziwiając majestat tych zapierających dech w piersiach pejzaży, polubiłem szkocki deszcz, zacinający w twarz i lejący się za kołnierz kapoty. Jednak, gdy wróciłem do Polski i nazajutrz zaskoczyła mnie piękna, bezchmurna pogoda, kiedy pojechałem nad morze i na parę godzin zapadłem się w gorący piasek polskiej plaży, pomyślałem: Czlowieku, nie narzekaj...". Nie narzekajmy. Mieszkamy w odpowiednim miejscu i mamy po trochu wszystkiego: morza, jezior, gór i lasów, pięknego lata i śnieżnej zimy. No tak... Gdyby tak jeszcze wrzesień był równie słoneczny co sierpień... Byłoby idealnie. Ale nie może być idealnie i chuj, Jest jak jest, czyli pięknie. Podziel si: poniedziałek, 17 sierpnia 2009 8:12 Za dwie godziny lecę do Glasgow. Razem z Marcinem Gałązką będziemy brali udział w studyjnej sesji naszego wspólnego przyjaciela Daniela Hertzova. Nie chce mi się nigdzie lecieć, bo dzisiaj

Polecane strony