Blog

Jak ja go znajdę? - zasmęcił.Matkę trafił jasny sz

Ciała!- Ja jednak poproszę o wysłanie tego paska, dobrze?- Nie, no jasne, po weekendzie wyślę.Matka po tygodniu zadzwoniła znów.- Poproszę o numer nadania przesyłki - zarządziła i nie była już miła.- Nie ma mnie w biurze - odrzekła panienka - Niech pani tam dzwoni.Odebrał pan, niech go licho.- Numer nadania? Ale jak ja go znajdę? - zasmęcił.Matkę trafił jasny szlag i jak ktoś nie wie jak wyglądała rozmowa, niech sobie przeczyta post od połowy ponownie.- Ja zadzwonię do koleżanki, może ona wysłała ten pasek na takiej małej karteczce i nie isała pani do książki.A potem pan odłożył słuchawkę i było zajęte przez bitą godzinę bez przerwy.- Koleżanka powiedziałą, że ona NIE MA SKĄD wziąć dla pani tego paska - oznajmił pan, kiedy Matka dodzwoniła się wreszcie za trzysta osiemdziesiąt czwartym razem - ja go dla pani kupię za własne pieniądze gdzieś w sklepie!- Ależ! - Matka szczerze się wzruszyła. - Ja mogę panu zaraz powiedzieć

Polecane strony