Blog

łodzie w porcie, tylko państwo. Dlatego też w poni

On w życie. Taka karuzela trwa już dwa tygodnie. A Billiot się wścieka. zakreśla koło wokół rozlewiska, gdzie dorodne krewetki tylko czekają, żeby je złowić. pyta Billiot. Zastrzega przy tym, że nie ma pretensji do BP, koncernu dzierżawiącego platformę wiertniczą, która wybuchła 20 kwietnia. To nie ropa zatrzymała jego łodzie w porcie, tylko państwo. Dlatego też w poniedziałek rano, trzy godziny po oficjalnym terminie rozpoczęcia sezonu, Billiot dołączył do setek kobiet i mężczyzn, którzy ustawili się w długiej kolejce na parkingu przed lokalnym centrum samorządowym. Wszyscy chcieli się dowiedzieć, jak za kilkaset dolarów dziennie można usuwać skutki wycieku ropy. Narzekali, spekulowali i spiskowali po wietnamsku, angielsku i w dialekcie francuskim. Rozmawiali o pozwach grupowych i rządowych agencjach, o zagranicznych firmach, które są źle zorganizowane i decyzjach, które nie mają sensu. Ustalili, że można by łowić w małych kanałach, o

Polecane strony