Blog

Moda, ale jej entuzjaści podkreślają, że nie ma le

Również dla Donaty i Michała Rapackich, rodziców dziewięciomiesięcznej Jagódki Donata współpracuje z organizacjami pozarządowymi, a Michał jest analitykiem w wydawnictwie. Oprócz zwykłych śpiewanek mają jeszcze jeden sposób na połączenie głosu z ruchem - uczą Jagódkę języka migowego. W Polsce to stosunkowo nowa moda, ale jej entuzjaści podkreślają, że nie ma lepszego sposobu na wspomaganie nauki języka i wczesne nawiązanie z maluchem porozumienia. Jedno jest pewne: wspólne miganie to niewyczerpane źródło zajęcia i frajdy dla obu stron, zwłaszcza kiedy ta młodsza połknie haczyk i zacznie zamęczać rodziców o coraz to nowe "migi". - Najfajniejsze są te momenty, kiedy leżymy wszyscy w łóżku, śpiewamy i migamy - mówi Donata. - Zresztą nasze ruchowe zabawy to nie tylko prawdziwe znaki języka migowego. Na warsztatach uczymy się różnych sposobów na pokazywanie tego, co chcemy opowiedzieć. Na przykład coś takiego. Tu następuje krótka

Polecane strony