Blog

Może wypić wiadro wódki i to nie działa. Dlaczego

Przymilił, w weekend mógł przyjechać do pokoju z panienką i nikt go nie zakablował. Ja miałem władzę, bo miałem klucze do domków. Musiał pan mieć mocną głowę. Świadek: - Miałem alibi, że byłem w pracy. Nie mogłem się urżnąć w trupa. A poza tym człowiek ma taki metabolizm, że jak jest spięty, zdenerwowany, może wypić wiadro wódki i to nie działa. Dlaczego był pan spięty? Świadek: - Na początku 1985 roku spotkałem się przypadkowo z Zenkiem. Znamy się z lat licealnych. Wiedziałem, że był w "Solidarności", że siedział w stanie wojennym. Od słowa do słowa zgadaliśmy się, gdzie pracuję. "Przyjeżdżają gnoje i chleją" - pochwaliłem mu się. "A co mówią?" - zapytał. I powiedział, że jakby mówili coś ciekawego, to mam mu przekazać. Rozumieliśmy się bez słów. Wiedziałem, że informacje ode mnie przenoszone są gdzieś wyżej. Zenon L.: były działacz Solidarności Walczącej: - Byliśmy zainteresowani kontaktem z ludźmi

Polecane strony