Blog

Oraz że "nie ma możliwości lądowania". Pomimo tych

Meteorologicznej, a cztery minuty przed katastrofą załoga samolotu JAK-40 która leciała wcześniej poinformowała ich, że ocenia widoczność na lotnisku w Smoleński na 200 metrów. Aleksy Morozow, członek MAK podkreślał, że po nawiązaniu łączności z wieżą w Smoleńsku uprzedzono załogę Tu-154 o mgle i złej widoczności oraz że "nie ma możliwości lądowania". Pomimo tych ostrzeżeń piloci podjęli próbę lądowania. Dokładnie na 18 sekund przed zderzeniem z pierwszą przeszkodą, która uszkodziła skrzydło zadziałał system wczesnego ostrzegania TAWS wydając polecenie załodze "Pull up" "Do góry". Piloci mieli jednak zbyt mało czasu, aby wykonać manewr - samolot spadł w ciągu kolejnych 6 sekund. Do zderzenia z ziemią doszło dokładnie o 10.41 czasu moskiewskiego. Z dotychczasowych ustaleń wynika też, że samolot mógł lądować w innym miejscu, bo pozwalał na to 19 tonowy zapas paliwa. Sprawny był system wczesnego ostrzegania. Również lotnisko

Polecane strony