Blog

Osobą, którą mogło to dotknąć - pomyślałem, że na

Pracę w BOR - Jacek starał się nie stracić kontaktu ze znajomymi z Krakowa. Czasem zastanawiałem się jak wygląda jego praca i co obecnie robi o czym z racji wykonywanego zawodu nie mógł opowiadać. Jakieś straszne złe przeczucie przemknęło mi przez myśl jak usłyszałem o katastrofie - uświadomiłem sobie że jest osobą, którą mogło to dotknąć - pomyślałem, że na pewno zginęli ludzie z którymi pracował. Ze zdenerwowaniem przeglądałem listę pasażerów, jak się okazało niedokładnie - nie znalazłem go - dopiero w radiu usłyszałem jego nazwisko - to było straszne uczucie. Po tragedii rozmawiałem z naszym wspólnym kolegą, którego jeszcze dwa tygodnie temu odwiedził w Krakowie. Mówił, że Jacek bardzo chciał się spotkać - tak bardzo, że aż rosił się do niego do pracy. Był w Krakowie odwiedzić rodzinę. Wtedy widział go ostatni raz. Zawsze tak bardzo mu zależało na kontaktach z ludźmi. Wszyscy z którymi rozmawiałem wspominali go

Polecane strony