Blog

Paragony ze Świętej Maszyny zabierali do domu, na

Artystki Kamili Szejnoch, której przestraszył się zarząd spółki SA, stanęła w miniona niedzielę w kruchcie farnego kościoła w Sierpcu pod Płockiem. Nie było gromów z jasnego nieba, skandalu, oburzenia wiernych. - Czasem każdy potrzebuje wskazówki. I będzie wdzięczny za każdą, nawet tę z automatu - mówili sierpczanie. Paragony ze Świętej Maszyny zabierali do domu, na pamiątkę. Święta Maszyna wygląda jak bankomat. Można ją ustawić w każdym kącie, ma ekran reagujący na dotyk i drukuje paragony. Tyle że zamiast pieniędzy wydaje - nazwijmy to - krzepiące komunikaty. Na ekranie mamy średniowieczną Pietę z Awinionu w tle Szejnoch dodała przejeżdżające samochody, wybuchający czasem wulkan czy startującą rakietę, na dole do wyboru trzy opcje: intencja, grzech, problem. Wciskamy "problem". "Dotknij naczynia Marii Magdaleny" - zaleca maszyna tekst pojawia się na ekranie. Dotykamy. " isz problem". Może... lenistwo? isujemy. "Święta Rodzina

Polecane strony