Blog

Rottenberg: niemowlęcia, dziecka, matki, żony, kur

Wojnami, łagrami, obozami koncentracyjnymi, wymarszami wojsk; po drugie czas sagi rodzinnej, począwszy od pierwszych znanych przodków, aż po pokolenia dzieci, wnuków i innego „potomstwa”, niekoniecznie biologicznego jak choćby domowych zwierząt czy „odchowanych” współpracowniczek; po trzecie czas jednostki, Andy Rottenberg: niemowlęcia, dziecka, matki, żony, kuratorki; po czwarte wreszcie: czas pisania, który jest zarazem czasem rozwiązywania zagadki śmierci jedynego syna, dziennikiem cierpień i niepewności. Już sama kunsztowność tych przeplotów, mieszania historii śledztwa z luźnymi wspominkami o rodzicach i licealnym buncie, notatek z podróży z dramatycznymi opisami zagłady całych pokoleń w trybach XX-wiecznych totalitaryzmów sprawia, że Proszę bardzo ma formę zbliżoną do fugi. I rzeczywiście, być może jest w tej książce coś z fugi właśnie, z ucieczki – z ucieczki przed straszną rzeczywistością. Czekanie na odnalezienie „tych

Polecane strony