Blog

Sama byłam na poczcie.Matka zazgrzytała znów i pom

Matka wykonała kolejny telefon.- Tym się zajmuje koleżanka, numer taki a taki.Matka zgrzytnęła, ale zadzwoniła.- No pani chyba żartuje, że pani czeka na kuriera! - Prychnęła panienka - Kolega być może wysłałby kurierem, ale ja nie. Poszło poleconym, sama byłam na poczcie.Matka zazgrzytała znów i pomyśłała sobie, że pewnie będzie to ją kosztowało nową plombę w siódemce.Po tygodniu, a więc także po świętach wykonała kolejne trzy telefony, bo panienki nie było w biurze, pan nie wiedział gdzie szukać pokwitowań i miał to wiedzieć pan kolejny.- Ja poproszę o numer nadania mojego paska, bo chyba powinnam już interweniować na poczcie - zażyczyła sobie Matka.- Ojej... - Matka usłyszała chrzęst załamywanych łapinek przez pana

Polecane strony