Blog

Słodki moment, jaki zapamiętam z tych wakacji - mo

Toruniu, Bełchatowie i Sanoku. Nastąpił smutny kres rodzinnej laby, starszy syn musiał wracać do Dusseldorfu. Gdy wyjeżdżałem, chłopcy robili usta w podkówkę - niby w żartach, ale wszystkim nam było przykro. Tak jest zawsze - rzeczy przyjemne trwają krótko, a nieprzyjemne ciągną się i kołaczą jak smród po gaciach. Słodki moment, jaki zapamiętam z tych wakacji - moi synowie, biegnący wzdłuż ulicy za moim autem i machający rękoma. Tak się nad tym zamyśliłem, że zapomniałem skręcić w drugę stronę, ku obwodnicy miasta Gdańska. Bolesna samsara dopadła mnie już za chwilę. ierw stanąłem w pólgodzinym korku przed Pruszczem; potem, wracając na obwodnicę przez Chełm, spędziłem za kierownicą kolejną godzinę, poruszając się w ślimaczym tempie pośród orszaku aut. Jak na ironię losu, pogoda była najpiękniejsza, jaka mogła się przydarzyć - tyle że nie do podróży. Słońce wysoko, wysoko, mega-ukrop, na niebie ani jednej chmurki. A ja

Polecane strony