Blog

Szef polskiego oddziału firmy doradczej DBM Polska

Dojeżdżający, jak kobieta w ciąży, na "dzień dobry" ma kłopot. Tym bardziej że dojazdy i ewentualny wynajem pokoju czy mieszkania to koszty, o których pracodawca nie chce słyszeć, więc obie strony udają, że problemu nie ma. Mógłbym dojeżdżać z księżyca, a szefostwa by to nie interesowało. Jak mówi Paweł Gniazdowski, szef polskiego oddziału firmy doradczej DBM Polska, rosnąca mobilność Polaków wymusiła modyfikację CV. - Wykreśla się z niego rubrykę "miejsce zamieszkania" i umieszcza "kontakt", gdzie zamieszcza się tylko e-mail lub numer telefonu - mówi Gniazdowski. - Pracownicy obawiają się, że informacja o odległym miejscu zamieszkania ich zdyskwalifikuje. Firmy wciąż wolą pracowników, którzy są "na miejscu", i jak ognia unikają dofinansowywania kosztów dojazdów. Na tę dogodność mogą liczyć menedżerowie najwyższego szczebla czy specjaliści, o których ciężko. Najmniej ludzi dojeżdża do pracy w Podlaskiem 33,5 tys. oraz

Polecane strony