Blog

W kształcie Buddy. - Jestem mile zaskoczona - wyja

Konsultację po zapaleniu żyły. Dwadzieścia parę lat, krótkie włosy ciemny blond, szczupła, dość wysoka, ani ładna, ani brzydka. Doktor przepisuje Marcie P. lekarstwo. Tydzień później pacjentka przychodzi na kontrolę. Przynosi elegancko zapakowany prezent: kawa, herbata, czekoladki, płyta Stinga, kadzidełka z podstawką w kształcie Buddy. - Jestem mile zaskoczona - wyjaśnia - wcześniej miałam złe doświadczenia z lekarzami. W długie zimowe wieczory będą do siebie dzwonić. Rozmawiać o buddyzmie, którym oboje się interesują. O pracy - ona zajmuje się aranżacją wnętrz w biurze projektowym, ale podziwia odpowiedzialną pracę lekarza. Nie rozmawiają o miłości ani o seksie. - Może trochę flirtowałem - przyznaje dziś Adam. - To były przyjemne rozmowy z kobietą, trudno powiedzieć, kiedy przyjemność zmienia się w flirt. Ale nie było podtekstów. Nie było też żadnej randki, żadnego spotkania prócz tych dwóch wizyt w gabinecie. Na randki

Polecane strony