Blog

Wykładając piłkę Nuno Gomesowi Jego autodestrukcyj

Ich na gary caldwelle. Szkocki obrońca przeplata bowiem świetne mecze fatalnymi, w których dwoi się i czworzy, żeby pomóc rywalom, a jeśli wciąż sobie nie radzą, sam pakuje piłkę do własnej bramki. W 2006 w Lidze Mistrzów praktycznie podarował zwycięstwo Benfice w 10. minucie pokonując Artura Boruca, a 12 minut później wykładając piłkę Nuno Gomesowi Jego autodestrukcyjne tendencje dały o sobie znać także dwa lata później, gdy w 87. minucie meczu z Aalborgiem trafił do własnej bramki sprawiając, że Duńczycy zagrali w ostatniej edycji Pucharu UEFA, a Celtic mógł skupić się na lidze szkockiej. 3. Stan Van Den Buys Jeśli nie jest się wielkim piłkarzem, a chce się przejść do historii najlepiej jest zrobić coś trzy razy w jednym meczu. Martin Palermo będzie pamiętany za trzy zmarnowane karne w jednym spotkaniu, Josip Simunić za dostanie trzech żółtych kartek w meczu z Australią, a Belg Van Den Buys swoją furtkę do historii otworzył w

Polecane strony