Blog

Z lewej i z prawej strony wyprzedzaja nas inni kol

Rowerze, nie po to zelazne treningi. Jedziemy dalej, stajemy sie robotem, bo nogi juz dawno odmowily posluszenstwa. Pedalujemy juz tylko w podswiadomosci, aby jeszcze tylko troche, aby jeszcze tylko ten metr, aby do kreski, jeszcze tylko ciut, ciut. Ale co sie nagle dzieje? Dlaczego stajemy? Do mety przeciez jeszcze 100 metrow. Z lewej i z prawej strony wyprzedzaja nas inni kolarze. Chcemy dalej pedalowac, nie idzie, nogi sa z olowiu. Tracimy rownowage, przewracamy sie... jeszcze tylko pare centymetrow i spotkanie z asfaltem.... Otwieramy oczy... i widzimy ciemnosc. Swieca juz dawno zgasla, zapadla noc, wiatr huczy i piszczy za oknem. Deszcz uderza w szybe... Zdajemy sobie sprawe: to byl tylko zly sen. Zapalamy nowa swiece. Na scianie zaczynaja tanczyc groteskie cienie. Wstajemy, podazamy w kierunku lozka, jutro inny dzien. Lezymy i powoli nasuwa sie pytanie: jezeli to byl tylko zly sen, to skad ten bol nog? ~ZnaFca 23 paź 09, 20:15Jak myślicie gdzie Contador będzie jeździł

Polecane strony