Blog

Zadbana, do szkoły - ze szkoły. Wszystko jak było.

Dla mnie zrobić. To prawda, że byłeś przy mnie na badaniach i podczas zabiegu. Za to Ci dziękuję. Ale cały czas milczałeś albo mówiłeś - nie płacz. Ani razu ze mną nie rozmawiałeś. Po zabiegu dnia następnego jak zwykle przyszedłeś z pracy na obiad. I był, jak zwykle. Następnego dnia też, i następnego. Córka zadbana, do szkoły - ze szkoły. Wszystko jak było. Ale nie przyszło Ci do głowy, że jeszcze jestem słaba, że ledwo chodzę, a samo nic się nie chciało zrobić. Nie przyszło Ci na myśl, że może weźmiesz wolny dzień i pobędziesz ze mną. Może porozmawiamy, tak po prostu, o czymkolwiek. Ja odpocznę choć chwilę, a Ty obierzesz ziemniaki. Jesteś bardzo inteligentny, ale nie pomyślałeś o tym. I coraz później wracasz z pracy. Wiadomo, w domu nie ma atmosfery, ja ciągle zapłakana. Nie ma się do czego spieszyć. Nie martw się, na pewno niedługo przestanę płakać, skończą mi się łzy. I znowu będzie jak dawniej. Matka Twoich

Polecane strony