Blog

Zawoalowane, koturnowe. Więc pod jakim kątem oceni

Aut.. Teksty, nad jakimi dotychczas pracowaliśmy, były raczej współczesne. Muszę szczerze przyznać, że właśnie w takich odnajduję się najlepiej. Klasyka aż tak mnie nie rusza. Jako rocznik 1968, czuję się dzieckiem kontrkultury hippisowskiej, punk rocka, rewolucji obyczajowej i społecznej. Dlatego męczą mnie teksty zawoalowane, koturnowe. Więc pod jakim kątem ocenia Pan konfrontacyjne spektakle, które opierają się przecież tylko na klasyce? Jestem jak najbardziej za tym, żeby klasykę, ale też teatr w pojęciu ogólnym, odświeżyć. Myślę o teatrze współczesnym, zaangażowanym, teatrze z przekazem, świadomie wychowującym społeczeństwo alternatywne. Społeczeństwo, które wybierze chleb razowy nad bułeczkę, artystyczną jakość nad miałką, wszędobylską papkę. Oczywiście cały ten proces musi być tworzony z głową. Wszystkie spektakle festiwalu, które dotychczas zobaczyłem, prezentują różne poziomy tego procesu. A jednak artystycznie

Polecane strony